piątek, 4 stycznia 2013

Amanda Hocking "Trylle. Przywrócona"

Autor: Amanda Hocking
Tytuł: Przywrócona
Seria: Trylle
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2012

Oto trzecia, a zarazem ostatnia część trylogii Trylle. Bardzo polubiłam tę serię. Pierwsza (Zamieniona) oraz druga (Rozdarta) część wypadły bardzo dobrze. Jesteście ciekawi, co sądzę o trzecim tomie? Zapraszam do przeczytania recenzji! :)

Wendy Everly kończy już osiemnaście lat. Dziewczyna niedługo musi wyjść za mąż. Nie robi tego z własnej woli, tylko z przymusu, taki jest jej obowiązek jako królewny. Zaręczona jest już od dłuższego czasu. Choć Wendy kocha innego, postanawia jednak spełnić swój obowiązek. Sądzi, że poczuje się szczęśliwa i będzie jej dobrze u boku męża, który jest jej przyjacielem. Jednak sielanka nie trwa długo. Jej matka powoli słabnie, Wendy ma niedługo przejąć rolę królowej. Jednak to nie wszystko. Król Vittra ma zamiar zniszczyć osady, które zamieszkują Trylle. Wendy za wszelką cenę musi temu zapobiec...

Akcja Przywróconej nadal dzieje się w świecie Trylli. Podobnie jak w pierwszych dwóch częściach trylogii nie wiadomo dość dokładnie, w jakim czasie dzieją się wydarzenia. Sądząc po rozmowach i słownictwie bohaterów, dzieje się to w teraźniejszości. Postacie są te same co w poprzednich częściach; doszło tylko kilka nowych, ale tylko epizodycznych. Główna bohaterka, czyli Wendy, stała się jeszcze bardziej dojrzalsza, niż wcześniej. No tak - ma już osiemnaście lat. Musi myśleć racjonalnie i sprawiedliwie rozważać różne decyzje. Są też takie postacie, których na początku (czyli podczas czytania pierwszej części serii) nie polubiłam, ale teraz, po przeczytaniu ostatniego tomu, zaczęłam darzyć sympatią. Przykładem jednym z bohaterów jest matka głównej bohaterki. W pierwszym tomie wydała się chłodną, niesympatyczną kobietą, która nie kocha swojej córki, ale po dalszym czytaniu trylogii, okazuje się, że królowa wcale nie jest taka zła i zachowuje się całkiem w porządku, choć z czasem słabnie. Staje się milsza dla Wendy, okazuje się, że cały czas ją kochała, ale musiała ją chronić.

Powieść zaliczyć można zarówno do gatunku fantasy, jak i paranormal romance. W książce występuje dużo wątków miłosnych, jednak wydarzenia bardziej skupione są na częściach nierealistycznych, takich jak na przykład ruszanie przedmiotów siłą umysłu. Również wykreowane przez autorkę istoty, to znaczy niejakie hobgobliny, czyli niskie stworki, są przykładem do stwierdzenia, iż trylogia Trylle jest zalicza się do literatury fantasy.

Na końcu książki zamieszczono słowniczek, w którym znajdziemy znaczenie terminów wymyślonych przez autorkę.

Nie będę powtarzać tego co pisałam w recenzjach poprzednich części - napiszę tylko, że styl pisania jest świetny, książka również wypadła znakomicie, jest chyba najlepsza z całej trylogii. Ogółem, wszystkie trzy części są wspaniałe. Rzadko mi to się zdarza, że powieści fantasy, które czytam, przypadają mi do gustu. Zwykle niewiele różnią się od siebie, niektóre zaś od pierwszych rozdziałów (a czasami nawet stron) już nudzą. Ta trylogia zaś mnie zauroczyła i zaliczyć ją mogę do moich ulubionych lektur.

Podsumowując całą trylogię: ta seria jest wspaniała! Wszystkie części mi się spodobały, przeczytałam je jednym tchem. Książki zasługują na uwagę. Na pewno wyróżniają się na tle innych - nie tylko okładkami, które przyciągają uwagę, ale także oryginalnością treści. Autorka wymyśliła świat Trylli, który wyróżnia się na rynku wydawniczym: pełno teraz książek zwłaszcza o wampirach, a ta jest oryginalna. Cała trylogia ma w sobie to coś; akcja jest wartka i bardzo wciągająca. Szkoda że to już ostatni tom tej serii, ponieważ bardzo miło mi się ją czytało. Być może sięgnę po inne książki tej autorki - mam nadzieję, że są równie ciekawe i o intrygującej fabule! :)

Jeśli lubicie powieści fantasy, ta trylogia jest dla Was idealna! Chociaż nie tylko fani tego gatunku mogą sięgnąć po Przywróconą i poprzednie jej części - dla innych też mogą stać się ciekawymi książkami. Może nawet ci, którzy nie przepadają za powieściami fantasy - po przeczytaniu całej trylogii Trylle zmienią zdanie? :) Naprawdę polecam tę serię!

Trylogia Trylle

13 komentarzy:

  1. Koniecznie muszę sięgnąć po tę serię, tak ją zachwalasz! Dobrze, że mam pierwszy tom w domu :D

    A widzę, że szybko przeczytałaś całą trylogię, bo recenzje pojawiły się w krótkim odstępie czasowym ;) Szybko czytasz - gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  2. A może te książki po prostu tak szybko się czyta? Pisałaś, że są wciągające, więc takie wysnuwam domysły ;D

    Przy okazji, cieszę się, że wróciłaś do regularnego blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię od czasu do czasu oderwać się od rzeczywistego życia i pogrążyć w świat magii, myślę więc że polecana przez Ciebie trylogia jest dobrym sposobem na to. Przeczytam na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  4. muszę poszukać pierwszego tomu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Noo to muszę przeczytać ;)
    Fajny blog ;) Obserwuję .
    Również prowadzę blog z recenzjami . Zapraszam : http://32litery-swiatksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Miło wspominam tą pozycję:)

    Zapraszam na konkurs!
    Do wygrania hit ostatnich tygodni: książka "Ostatnia Spowiedź":)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurde no, ja chcę pierwszą część!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda bardzo ciekawie. Z chęcią zabrałabym się za pierwszą część. ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tej serii, ale bardzo mnie zaciekawiłaś. Dodatkowo świetna klimatyczna okładka także robi swoje. Muszę więc koniecznie rozejrzeć się za pierwszym tomem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie się zapowiada! Zachęciłaś mnie do tej serii :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Recenzja jest świetna. Zachęciłaś mnie. Jutro ruszam do księgarni :D
    Obserwuję i zapraszam do siebie:
    http://recenzjex3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Zostałaś wyróżniona w Versatile Blogger, zapraszam po szczegóły na bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja już czytam całą trylogię drugi raz i nie mogę doczekać się filmu *O*

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam długie komentarze, dlatego postaraj się napisać coś więcej niż tylko "przeczytam", "nie przeczytam" albo "brzmi super", a wtedy z pewnością Cię zauważę. :-)

Dziękuję za każdy komentarz!