czwartek, 7 lutego 2013

Elizabeth Chandler "Potęga miłości"

Autor: Elizabeth Chandler
Tytuł: Potęga miłości
Seria: Pocałunek anioła
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Rok wydania: 2012

Oto druga część serii Pocałunek anioła. Pierwszy tom (recenzja) niestety nie wypadł najlepiej, gdyż książka była nudna jak flaki z olejem. Kiedy sięgnęłam już po Potęgę miłości, wątpiłam w to, że będzie lepsza. Jednak chciałam przeczytać i się tego dowiedzieć. Jesteście ciekawi, co o niej sądzę?

Ivy, po śmierci swojego ukochanego chłopaka, Tristana, próbuje jakoś się trzymać i wziąć się w garść. Tym czasem Tristan, który staje się aniołem, odkrywa, że wypadek nie był przypadkowy - ktoś celowo chciał, aby Ivy bądź chłopak zginęli. Tristan czuje, że musi chronić Ivy i robi wszystko, żeby dowiedzieć się, kto "zorganizował" wypadek. Chce również, aby Ivy znów uwierzyła, że anioły istnieją...

Cóż, przez pierwszą połowę powieści nie było wcale tak kolorowo. Jednak w ostatnich rozdziałach akcja nabrała tempa, aż chciało mi się ją czytać bez żadnych zwątpień. Działo się naprawdę wiele. Nie sądziłam, że może być tak interesująco. Czasami jednak akcja toczyła się albo zbyt szybko, albo bardzo wolno. Często nie mogłam się połapać, co wydarzyło się w poprzednim rozdziale. Kiedy narracja była na przykład o Ivy, czasami nie pamiętałam, co się wydarzyło u Tristana, albo odwrotnie. W książce jest dużo opisów; niektóre wydają mi się jednak zbędne.

Bohaterowie są ci sami, co w Pocałunku anioła, choć dochodzi nowa postać, Lacey, która tak jak Tristan jest aniołem i pomaga mu w misji. Ale ona pojawiła się już w pierwszej części, lecz tak mniej więcej na końcu. Osobą, która mnie irytowała, jest Suzanne - przyjaciółka Ivy. No właśnie - na pewno przyjaciółka? Bo zachowywała się dziwnie, zupełnie nie jak osoba bliska, której można by powierzyć sekrety. Postępowała tak, jakby to ona była najważniejsza. Przy niej Ivy musiała chyba zachowywać się jak szara myszka... Szczerze współczułam Tristanowi, który bardzo kochał Ivy, ale nie mógł jej tego okazać, gdyż był niewidzialny. "Wstępował" jednak w umysły innych i w ten sposób próbował kontaktować się z dziewczyną. Czasami irytowała mnie też sama Ivy - bo za każdym razem, gdy na przykład jej brat Philip mówił o aniołach, ona się denerwowała itp.

Przyznam szczerze - jest o wiele lepiej niż w pierwszej części tego cyklu. Akcja jest bardziej wartka i się rozkręca. Niektóre momenty aż przyśpieszają o bicie serca i chce się czytać, czytać i jeszcze raz czytać. W końcu jestem zadowolona z tej serii, choć to nie jest jeszcze koniec cyklu i nie jest jeszcze tak świetnie. Ale poprawę widać. Zakończenie powieści znowu jest tajemnicze i dzięki temu mam ochotę sięgnąć po trzecią część. A to na pewno zrobię - być może dwa ostatnie tomy będą jeszcze ciekawsze i lepsze? Mam taką nadzieję :) Okładka książki podoba mi się. Jest taka tajemnicza oraz przyciąga uwagę. To właśnie dzięki temu sięgnęłam po tę serię... Cóż, nie powinno oceniać się książek po okładce; doświadczyłam tego podczas czytania Pocałunku anioła, ale są takie ładne... :))

Podsumowując, Potęga miłości jest o wiele ciekawsza niż poprzednia część. Zachęcam do jej przeczytania - jeśli chcecie sięgnąć po coś lekkiego. Drugim powodem jest to, że jest to literatura o aniołach - jedyna w swoim rodzaju.


Cykl Pocałunek anioła:
Pocałunek anioła | Potęga miłości | Bratnie dusze | Wieczna tęsknota

16 komentarzy:

  1. Na razie mam za sobą niestety tylko pierwszą część.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo dobrego słyszałam o tej serii. Koniecznie muszę kiedyś po nią sięgnąć :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w planach całą serię :)
    ps Dodaję do obserwowanych. Jak tylko masz ochotę wpadnij i do mnie:
    http://ksiazka-na-kazdy-dzien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo bym chciała przeczytać tą serię, ale niestety nigdzie nie mogę jej znaleźć :)
    Obserwuję i liczę na to samo :)
    http://matraczyta5.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Cały cykl już za mną i miło go wspominam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chce się niedługo zabrać za tą serie.
    Ciekawie się zapowiada:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaczęłam czytać pierwszy tom i choć na początku nie zapowiadał się zbyt ciekawie, to jest dobrze. Na razie. Zobaczymy, co będzie dalej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiele dobrego o niej czytałam i słyszałam, a poza tym okładka jest niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak widzę, to ciekawy cykl :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Może kiedyś, ale jakoś specjalnie mnie nie ciągnie :)Pozdrawiam serdecznie :)





















    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam wiele pochlebnych opini na temat tej ksiazki, chce sie przekonac na własnej skorze.
    Swietna recenzja.
    Obserwuje,
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmm, i tak przeczytam - pierwszą część miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam długie komentarze, dlatego postaraj się napisać coś więcej niż tylko "przeczytam", "nie przeczytam" albo "brzmi super", a wtedy z pewnością Cię zauważę. :-)

Dziękuję za każdy komentarz!