sobota, 9 marca 2013

FOTO - Dzień Kobiet

Cześć!
Dzisiaj na blogu coś... innego. Wczoraj był Dzień Kobiet, więc składam Wam, drogie panie i dziewczyny życzenia - choć spóźnione, ale szczere - wszystkiego dobrego z okazji naszego święta. :) Miło spędziłam wczorajszy Dzień Kobiet, chociaż w sumie powinien on się nazywać Bambusiowy Dzień Kobiet... Dlaczego tak? A zaraz Wam to opowiem! :)

Dzień zaczął się całkiem zwyczajnie. Na angielskim chłopaki z naszej klasy wręczyli nam prezenty: po tulipanie i czekoladzie. Ucieszyłam się. Jednak moja radość nie trwała zbyt długo. Wiecie, że mam dwa koty, prawda? Kiedy przyszłam do domu, Bambi - kot starszy - od razu wyczuł kwiatka... Mama włożyła tulipana do wazonu i położyła, gdzieś, gdzie być może kociak go nie znajdzie... Ale znalazł! Wyniuchał! Trzeba było kwiatka znów gdzieś indziej umieścić... Tym razem padło na regał z książkami. Ale na pewno się domyślacie, co się później stało? Tak, wywąchał. Mama zabrała Bambusia, żeby nie patrzył, gdzie po raz kolejny kładę tulipana. Na szczęście Gucio - kot młodszy - nie był zainteresowany moim prezentem od chłopaków z klasy... Do czasu! Kiedy Bambi szukał tulipana, maluch wskoczył na najwyższy regał (gdzie, pewnie się domyślacie, był kwiat) i chciał mu pokazać, w którym miejscu została umieszczona roślinka. Zdrajca, no! Szybko zdjęłam Gucia i dzięki temu Bambuś nie wiedział, gdzie jest tulipan... Ale i tak później znalazł... Trochę przegryzł mu liście. :(

I tym sposobem kwiat wylądował w łazience.



Bambuś kontra Tulipan. :)

A dzisiaj sytuacja znowu się powtórzyła. Gdy Bambuś słodko spał, Mama wstawiła tulipana do pokoju. Ale nasz kot ma świetny węch. Obudził się i oczywiście pognał do kwiatka... Jak pewnie podejrzewacie, nie możemy trzymać w domu żadnych roślinek, właśnie z tego powodu ;)

PS Tulipan jakoś się trzyma w tej łazience, miejmy nadzieję, że jeszcze trochę pociągnie :)

8 komentarzy:

  1. Dziękujemy za życzenia i również wszystkiego naj... z tej okazji. Przecudna fotorelacja z Dnia Kobiet. Kotek prześliczny i bardzo sprytny, jak tu go nie kochać. Bardzo lubię oglądać zdjęcia z kotami i Twój dzisiejszy post to uczta dla moich oczu. Zaglądam również na Wasz nowy blog "Szminka i buciki".

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny tulipan!
    Mój kot zachowuje się tak samo. W domu nie ma żadnych roślinek i wątpię, żeby te tulipany pociągnęły długo.

    OdpowiedzUsuń
  3. No tak, ta akcja była naprawdę świetna! :D
    Bambi to jednak potrafi narozrabiać ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Tobie również wszystkiego naj naj !
    My dostałyśmy od chłopaków z klasy ich zdjęcia i tez tulipana. Ja też mam dwa koty, ale żaden nie robił mi podobnych problemów.
    P.s Pozdrów kociaki ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie myślałam, że taki psotnik z tego twojego słodziaka. Świetne foty :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. hahaha :D Fajnego masz kotka ;P

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam długie komentarze, dlatego postaraj się napisać coś więcej niż tylko "przeczytam", "nie przeczytam" albo "brzmi super", a wtedy z pewnością Cię zauważę. :-)

Dziękuję za każdy komentarz!