sobota, 2 marca 2013

Podsumowanie lutego

W końcu marzec...! Tak długo na niego czekałam! Powoli nadchodzi wiosna, słonko świeci, a to znaczy, że zimowe kurtki można już schować głęboko do szafy, a wyjąć wiosenne ciuszki. W szkole niestety luzu nie mamy, bo po Świętach szykuje się test szóstoklasisty. :c Ale, na szczęście, coraz bliżej do lata i wakacji! ♥

Tak jak obiecałam w podsumowaniu stycznia, będą pojawiać się podsumowania miesięcy. Zaczynajmy! :)

W lutym:
Przeczytałam... 8 książek.
Zrecenzowałam... 7 książek. Wychodzi na to, że zrecenzowałam wszystkie przeczytane w lutym powieści, ale to nieprawda, ponieważ po kilka z nich sięgnęłam jeszcze w styczniu.
Najlepsza książka miesiąca... Ronaldo. Obsesja doskonałości i Godzina pąsowej róży
Najgorsza książka miesiąca... Bratnie dusze

Cóż, może pod względem czytelniczym jest nieco gorzej niż w styczniu (bo przeczytałam wtedy jeszcze dwa komiksy), ale jeśli chodzi o publikowanie notek, to zauważyć można znaczny postęp :) W lutym była jeszcze rocznica mojego bloga; z tej okazji opublikowałam stosik. Pojawiła się również zapowiedź książki "Tam, gdzie śpiewają drzewa".

W marcu mam zamiar przeczytać więcej książek i opublikować więcej recenzji. Mam nadzieję, że to mi się uda. Tymczasem idę odpoczywać po ciężkim treningu karate :D

19 komentarzy:

  1. Gratuluję świetnego wyniku, oby tak dalej! Ja zaprzestałam robienia takich podsumowań, bo zwyczajnie mi się nie chce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Ty moja leniwa Siostrzyczko :P

      Usuń
  2. Gratuluję wyniku i czekamy na owocny marzec :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję wyniku, zresztą identycznego jak mój:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łał, co za zbieg okoliczności :)

      Usuń
  4. Gratuluję wytrwałości w czytaniu i publikowaniu recenzji. Czytałam Twoją zapowiedź książki "Tam, gdzie śpiewają drzewa", jest fantastyczna i bardzo kreatywna. Może na Twoim blogu od czasu do czasu przeczytam poetycznie skonstruowaną recenzję?

    Dowiaduję się, że chodzisz na treningi karate - a jaki masz kolor pasa? Czy bardzo wyczerpujące są te treningi i właściwie skąd masz tyle czasu, by to wszystko ogarnąć - szkołę, karate, czytanie książek, recenzje i, jak jeszcze przeczytałam na Twoim profilu, chodzenie do szkoły muzycznej - grę na gitarze? Podziwiam Cię i życzę energii na to wszystko. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor mojego pasa to pomarańczowy z trzema czerwonymi belkami. W czerwcu zamierzam zdać na dwie niebieskie i jeden czerwony pagon. Jeśli chodzi o treningi - czasami są wyczerpujące, a czasami nie - to już zależy od prowadzącego senseia :) Sama nie wiem, skąd mam na to czas, po prostu jakoś tak... :D

      Serdecznie dziękuję za miłe słowa i życzenia :)

      Usuń
  5. Gratuluję ilości przeczytanych książek. A testu szóstoklasisty się nie obawiaj, nie ma czego! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie się tego nie obawiam, ale moi nauczyciele to wyolbrzymiają :P

      Usuń
  6. 8 książek to piękny wynik.
    Trzymam kciuki za lepszy marzec :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję wyników! Ja w lutym przeczytałem jedna książkę mniej :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję wyniku i życzę jeszcze bardziej owocnego marca!

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję! I życzę lepszych wyników w kolejnym miesiącu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję wyniku. :) Też bardzo cieszę się, że jest już marzec, dziś poczułam wiosnę (wprawdzie chyba trochę zbyt pochopnie) i schowałam płaszcz do szafy. ;) Test szóstoklasisty na pewno dobrze Ci pójdzie, nie ma się co nim stresować, będę trzymać kciuki. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny wynik, oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  12. Całkiem niezłe wyniki, ja tez sie ciesze, ze juz wiosna.
    Obserwuje.

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam długie komentarze, dlatego postaraj się napisać coś więcej niż tylko "przeczytam", "nie przeczytam" albo "brzmi super", a wtedy z pewnością Cię zauważę. :-)

Dziękuję za każdy komentarz!