środa, 3 kwietnia 2013

"Futbologika... czyli jak zrozumieć i pokochać piłkę nożną"

Autor: Jakub Kowalski, Marta Krzyszkowska - Gierych, Izabela Kotapska - Oraszek
Tytuł: Futbologika... czyli jak zrozumieć i pokochać piłkę nożną
Wydawnictwo: Prasownia
Rok wydania: 2012

Sport jest jednym z moich zainteresowań. Najbardziej cenię siatkówkę, później jest karate, na którego treningi uczęszczam, a na trzecim miejscu swojego rankingu ulubionych sportów umieściłam piłkę nożną. Lubię pooglądać sobie mecze w TV, jednak w nogę niestety grać nie umiem. A chciałabym się nauczyć, bo przecież jest to chyba najpopularniejszy sport na świecie. Tak przynajmniej ja uważam. :P A więc, żeby nauczyć się i teorii, i praktyki, potrzeba między innymi dobrych poradników oraz podręczników. Ja bardzo lubię takie, które nie są nudne i zarazem napisane zostały z humorem. W czasie, gdy było EURO 2012, natknęłam się na pewną publikację, która jest po części takowym poradnikiem - głównie skierowanym do kobiet. Cóż to takiego? Pozycja ta nosi tytuł: Futbologika... czyli jak zrozumieć i pokochać piłkę nożną. Już po przeczytaniu tytułu można przypuszczać, o czym ona będzie.

Już widzę, jak niektórzy myślą: "Oho, jasne, to na pewno i tak będzie skomplikowanie!" albo otwierając książkę na jakiejś tam stronie, jeszcze jej nie przeczytawszy: "Ło jeny, a co to jest?!". Nie, nie, nie! Wyrzucajmy te myśli z głowy! To wcale nie jest takie skomplikowane, jakby się wydawało. Futbologika... została stworzona z myślą właśnie o ludziach, którzy nie ogarniają nic kompletnie na temat nożnej. W książce znajdziemy wiele ciekawych faktów na temat tego sportu. A tak dokładniej - wyjaśnienia piłkarskich terminów, jak na przykład znaczenie spalonego, rzutu karnego i tym podobnych. Do tego jest wiele barwnych zdjęć oraz ilustracji, dzięki czemu publikacja zyskuje charakter. Jak już wyżej napisałam - książka jest adresowana głównie dla kobiet. Musi być ciekawie, kolorowo oraz zabawnie, prawda? A do tego Futbologika... została napisana jednocześnie w dwóch językach - polskim oraz angielskim, o! Chodzi o to, że po jednej stronie tekst jest po polsku, a ten sam tuż obok po angielsku. To według mnie bardzo dobrze, bo można i podszlifować swój angielski! Oprócz tego nie zabraknie tutaj humoru! Przy niektórych momentach dosłownie ryczałam ze śmiechu, hahaha :D Dowiedziałam się kilku nowych faktów, o których w ogóle nie miałam pojęcia. A na końcu są zdjęcia i parę słówek o futbolowych ciachach. ;)

Jeśli coś wiecie, ale chcecie pogłębić swoją wiedzę na temat piłki nożnej lub wręcz przeciwnie - nie wiecie nic na jej temat, koniecznie sięgnijcie po tę publikację! Pełno tam ciekawostek, dzięki którym, Wy, kobiety, możecie zabłyszczeć swoją wiedzą podczas oglądania meczu z grupą znajomych! A może nawet pokochacie piłkę nożną?

***
Przepraszam Was, że dzisiaj tak krótko, ale jutro piszę test kompetencji szóstoklasisty... Muszę powtórzyć trochę wiadomości. Trzymajcie kciuki! :*

12 komentarzy:

  1. Bardzo lubię piłkę nożną, ale tę pozycję chyba sobie odpuszczę :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie za bardzo przepadam za piłką nożną i należę d ogrupy osób, które nie potrafią wytłumaczyć co to jest spalony ;p Może kiedyś przeczytam i w końcu poznam jakąś zrozumiałą definicję spalonego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeeej, czytałam tę książkę i jest, co tu dużo mówić, świetna! Tyle tam tych ciekawostek, anegdotek, no i jeszcze "Piłkarskie ciacha i obciachy" xD

    Ściskam kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Piłka nożna nie jest dla mnie, dlatego raczej nie zajrzę do tej książki. Ale polecę ją mojemu kuzynowi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piłka nożna nie bedzie mnie nigdy interesowac. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety piłka nożna to nie moja bajka;)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Piłka nożna nie leży w kręgu moich zainteresowań, ale mój narzeczony bardzo lubi ten sport, dlatego, chcąc - nie chcąc, mam styczność z futbolem. Nie pogardziłabym taką książką. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja bardzo lubię takie treściwe recenzje i twoja jest rewelacyjna. Co do samej książki, to raczej podziękuję, gdyż nie interesuje się piłką nożną.

    OdpowiedzUsuń

  9. Bardzo ciekawa recenzja, ale po książkę raczej nie sięgnę:) Niestety nie moje klimaty:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka mogłaby mi się przydać, żeby wreszcie pochwalić się przed moim mężem, że znam się na rzeczy. On jest zapalonym kibicem piłki nożnej chyba wszystkich zespołów polskich i zagranicznych, bo codziennie ogląda mecze. Chcąc nie chcąc czasami oglądam i ja, ale nie bardzo rozumiem po co tak latać 90 minut za piłką, nie strzelając żadnego gola (takie mecze oglądałam kilka razy). Najśmieszniejsze jest to,że mój mąż lubi głośno komentować grę piłkarzy i daje im rady, jak mają grać. Ciekawe czy byłby taki mądry gdyby sam znalazł się na boisku.(hahaha)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak można nie przepadać za piłką nożną, no jak? :-D Piszący takie rzeczy w komentarzach - po książkę marsz!

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam piłkę nożna od bardzo dawna i wiele przyjemności sprawia mi oglądanie meczów. Może kiedyś sięgnę po podobną książkę, kto wie, może się dowiem czegoś nowego

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam długie komentarze, dlatego postaraj się napisać coś więcej niż tylko "przeczytam", "nie przeczytam" albo "brzmi super", a wtedy z pewnością Cię zauważę. :-)

Dziękuję za każdy komentarz!