sobota, 6 kwietnia 2013

Sara Shepard "Pretty Little Liars. Kłamczuchy"

Autor: Sara Shepard
Tytuł: Kłamczuchy
Seria: Pretty Little Liars
Wydawnictwo: Otwarte

Od dłuższego czasu miałam wielką ochotę na poznanie serii Pretty Little Liars. Przeczytałam wiele ciekawych, no i oczywiście pozytywnych opinii oraz recenzji na blogach. I bardzo, ale to bardzo chciałam przeczytać pierwszy tom! W końcu nadarzyła się na to okazja. Nie czekałam długo, tylko od razu zabrałam się za pierwszą część tej kultowej serii. Słyszałam również, że powstał serial PLL, ale jak na razie nie mam zamiaru go obejrzeć, ponieważ - jak chyba każdy wie - lepiej na początku przeczytać książkę, niż obejrzeć film czy serial na podstawie powieści... Poczekam więc, aż przeczytam przynajmniej kilka tomów.

W Rosewood mieszkała piątka przyjaciółek - Alison DiLaurentis, Aria Montgomery, Hanna Marin, Spencer Hastings oraz Emily Fields. Niestety, jedna z nich, Alison, zaginęła i nie wiadomo, co się z nią stało. Drogi reszty dziewczyn się rozeszły. Kilka lat później główne bohaterki zaczynają dostawać dziwne SMS-y, maile oraz liściki podpisywane literą A. Ten ktoś zna wspólny sekret dziewczyn, który nie może wyjść na światło dzienne... Kto za tym stoi i jak dalej potoczą się losy bohaterek?

Książka ogólnie opowiada o losach czterech dziewczyn. Opisane są ich codzienne sprawy, a także wszystko, co się dzieje wokół nich. Każdy rozdział pisany jest w narracji trzecioosobowej, ale jakby o każdej bohaterce z osobna (tzn. jeden rozdział jest o Hannie, następny o Emily i tak dalej).

Bohaterów w tej powieści mamy do wyboru, do koloru. Samych głównych bohaterek jest aż cztery (no, w sumie na początku było ich pięć, ale wiadomo, co się z Alison później stało...)! Do tego dochodzą postacie drugoplanowe, a także epizodyczne... Wiecie już, że głównymi bohaterkami są Aria, Spencer, Hanna oraz Emily. Postacie drugoplanowe i epizodyczne - to ich ukochani oraz nowo poznani ludzie, rodzina i tym podobne osoby. Tak naprawdę nikt tutaj specjalnie nie przypadł mi do gustu. Być może muszę przeczytać kolejne części (co zrobię na pewno, bo przecież muszę się dowiedzieć, kim jest A.!), żeby wyrobić sobie opinię na temat każdej postaci i którąś z nich uznać za moją ulubioną. :)

Sekrety i kłamstewka to chyba główny motyw tej książki. Wskazuje to także tytuł serii oraz pierwszego tomu. Prawie każda główna bohaterka ukrywa pewien swój sekret, a także ten, który łączy je wszystkie - a mianowicie o sprawie pewnej dziewczyny - Jenny. Gdy pojawiła się o niej wzmianka, gdzieś w pierwszych rozdziałach, pomyślałam: "Co to za jakaś Jenna?!" No właśnie - kim ona jest? Szukałam odpowiedzi na te nurtujące mnie pytania, zagłębiając się w lekturze, ale... jak na razie, w pierwszym tomie, ich nie znalazłam. Owszem, dopiero później parę faktów w sprawie Jenny zostało wyjaśnionych, ale... hej, ja chcę znać więcej szczegółów! Mam nadzieję, że w następnych częściach takowe się pojawią. Oby.

Kłamczuchy pochłonęłam w zaledwie trzy dni. Tak mnie wciągnęła! Nie mogłam się od niej oderwać, tylko czytałam, czytałam i czytałam, próbując dociec, czy wszystkie zagadki się wyjaśnią. Oczywiście nie zostały wyjaśnione, ech. Pierwszy tom nie jest jakimś tam bardzo grubym tomiskiem, tylko cienką książką, mającą niecałe trzysta stron. Wiem, że niektórych i tyle stron przeraża, ale nie ma się co bać, bo tę powieść czyta się niewiarygodnie szybko. Ja sama nie widziałam, że pochłonę ją w tak krótkim czasie - a tu, proszę, już dzisiaj recenzja! Opisów jest wiele, ale nie przeszkadzało mi to zbytnio w czytaniu. Chociaż, w sumie... No, dobra, czasami miałam ochotę je pominąć, bo nudziły, aż za bardzo... W powieści pojawia się też O WIELE za dużo przekleństw. Prawie w każdym rozdziale takowe się pojawiły. Cóż, trochę mnie to denerwowało. Trochę? Bardzo! Bardzo mnie to denerwowało! Ponadto było tu dużo momentów miłosnych. No, ale dobra, rozumiem. Chyba w prawie każdej młodzieżówce takie się zdarzają... Ale że aż tyle?!

Książka jest trochę podobna do bardzo znanej serii Plotkara - tak przynajmniej ja uważam. Tutaj również występuje tajemnicza osoba, która nie ujawnia, kim jest. A do tego te sekrety, kłamstwa... Czy widzicie podobieństwa?

Kłamczuchy to książka, która mimo tych paru wad, jakie wymieniłam parę linijek wyżej, bardzo mi się podobała. Fabuła jest dobrze rozbudowana, a już od pierwszych stron można zauważyć, że autorka ma lekkie pióro. Książka wciąga i ciekawi. Intryguje, to najważniejsze. Faktem jest, że chwilami zanudza. Ale że momentami zachwyca - również prawda. Powieść uczy też, że przyjaźń jest bardzo ważna w życiu. No, bo co byśmy bez niej zrobili?

Warto by wspomnieć również o polskich okładkach, które mnie zauroczyły i bardzo mi się podobają. A ogólnie wydanie jest ładne, dopracowane oraz oryginalne. Znalazło się troszeczkę literówek, ale to nic!

Tak, tak, seria Pretty Little Liars to kolejny cykl z nie-wiadomo-iloma tomami. A wiecie przecież, że ja za takimi nie przepadam, ponieważ liczba części wydaje się bez końca, i trzeba przeczytać wszystkie, by w końcu w ostatnim tomie dowiedzieć się tego, na nad czym już po przeczytaniu pierwszego tak główkowaliśmy... Tak przypuszczam. Ale co tam, Kłamczuchy okazały się bardzo interesującą lekturą, bez dwóch zdań!

16 komentarzy:

  1. Mam za sobą jak na razie 2 tomy i wkrótce zabieram się za trzeci. Bardzo lubię tę serię i również na razie wstrzymuję się z serialem;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po pierwszą część PLL :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No, ja tez nie lubie takich długich seri, bo potem sie gubie, ale ta wydaje sie byc naprawde fajna, gdy tak czytam recenzje ksiazek z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  4. od dawna mam ochotę na tę serię (w skutek ciągłego czytania recenzji wszystkich tomów); mam nadzieję, że w końcu uda mi się sięgnąć po "Kłamczuchy". zapowiada się ciekawie :)

    ps. WIELKIE DZIĘKI za zaobserwowanie! trzy miesiące temu założyłam się z kolegą, że będę miała setkę stałych gości, i proszę bardzo - dałam radę hahah :DD
    oczywiście rewanżuję się :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ubiegłaś mnie, Ty niedobra! :* Ale niedługo i ja tę książkę przeczytam i porównamy wrażenia :D Mam nadzieję, że i mi się spodoba!

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałam przeczytać całą serię, ale jest chyba zbyt dużo tomów xD Jeśli będę miała czas, to na pewno sięgnę - na razie kojarzę niektóre wątki dzięki serialowi. Ładnie piszesz recenzje :) Podoba mi się Twój styl :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja właśnie kończę czytać "Kłamczuchy". Wiesz, mam podobne wrażenia związane z tą książką ;) Chociaż raczej nie sięgnę po kolejne tomy. To chyba nie mój typ.
    Niedługo napiszę recenzję tej książki. Zapraszam do siebie ;D Pozdrawiam.
    Ps. Bardzo dobrze piszesz recenzje. Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię tę serię, ale serial jest o niebo lepszy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszą część czytałam, ale na razie (niestety) tyle. Muszę dorwać kolejne tomy. Za to serial uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również nie lubię książek, które nie mają końca. Zbyt długo trzeba czekać na pojawienie się następnych tomów, nie zawsze pamięta się początki i czyta się jeszcze raz. Zapewne z ciekawości sięgnę po tę pozycję, ale czy po następne tomy, tego nie wiem.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam tej serii, ale bardzo chciałabym to zmienić, lecz na chwilę obecną i tak nie dam rady, bo za dużo ten cykl ma tomów a ja jeszcze nie uprałam się z innymi książkami.

    OdpowiedzUsuń
  12. swietny blog :) obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. kocham ten serial książki jeszcze nie przeczytałam..obserwuje!..

    OdpowiedzUsuń
  14. ja właśnie czytam piąty tom i nie mogę się oderwać :) ale ogólnie to polecam Ci obejrzeć serial, wg mnie jest o wiele lepszy niż książki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jej, w końcu muszę zakupić. Ale może jeszcze poczekam do urodzin, jakby czasem ktoś mi zrobił niespodziankę <3



    /blask-ksiazek/

    OdpowiedzUsuń
  16. niestety nie czytałam tej serii i prawdopodobnie nie przeczytam :c bo jakoś nie mogę na nią wpaść w księgarniach.

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam długie komentarze, dlatego postaraj się napisać coś więcej niż tylko "przeczytam", "nie przeczytam" albo "brzmi super", a wtedy z pewnością Cię zauważę. :-)

Dziękuję za każdy komentarz!