piątek, 24 maja 2013

Martyna Wojciechowska "Dzieciaki świata"

Autor: Martyna Wojciechowska
Tytuł: Dzieciaki świata
Wydawnictwo: G+J
Rok wydania: 2013

Pamiętacie książkę Zwierzaki świata Martyny Wojciechowskiej? Tym razem autorka zabiera nas w dziecięcy świat, świat dziecięcej kultury. Podobnie jak w Zwierzakach... zamieszczonych jest pięć prawdziwych historii, tyle tylko, iż są one o dzieciach. Spotkamy tutaj Zuzu, pasterza z plemienia Himba, Lien, która wraz z rodziną mieszka na pływającej po rzece tratwie, Matina, którą wszyscy uważają za boginię, Mebratu, pucybuta, marzącego o zostaniu najlepszym biegaczem oraz Mali - małą dziewczynkę, chcącą zostać... żyrafą. Intrygujące, prawda? I tak właśnie jest!

Dziecko, czytające tę książkę, pozna życie swoich rówieśników, mieszkających w innych krajach. Bo przecież są różne kultury, które warto poznać. Martyna Wojciechowska, w Dzieciakach świata, przybliży nam właśnie taki świat.

Każdy z bohaterów jest wyjątkowy, a przede wszystkim różni się od nas. Większość nawet nie wie, co to jest komputer, czy też wata cukrowa. Potrafią cieszyć się nawet z kawałka tasiemki i gumy - dzięki tym przedmiotom umieją stworzyć zabawkę. Współczesne dzieci mają wiele nowoczesnych rzeczy - tablety, telefony komórkowe - ale czy to zastąpi im prawdziwe zabawki i radość dzieciństwa? Być może warto brać przykład z dzieci z tej książki, które wiedzą, że trzeba oszczędzać wodę, bo potrzebna jest ona do picia, że z kawałka patyka można stworzyć świetną zabawkę... Każdy rozdział uczy czegoś, np. że warto pomagać, oszczędzać, przyznawać się do winy. Po każdej historii są tematy do rozmowy przygotowane przez psycholog Dominikę Słomińską.

Jakie są moje wrażenia z lektury? Po części współczułam niektórym dzieciom, bohaterom tej książki, że mieszkają w tak biednych warunkach. Gdy zaś czytałam o "żywej bogini", również jej współczułam, ale dlatego, że w tak młodym wieku zabrali ją od rodziców, musi być poważna, nie może się bawić ani rozmawiać z nikim oprócz nauczyciela i opiekunki... Ale według mnie trochę głupia była zabawa "Zrób się na bóstwo", gdzie napisane jest, by domalować sobie trzecie oko i zrobić się na "Kumari".

I znów wydanie jest niczego sobie. Mnóstwo kolorowych obrazków oraz zdjęć przykuwa wzrok. To z pewnością zachęci młodego czytelnika do sięgnięcia po tę lekturę. A ciekawostki na temat przeróżnych rzeczy na pewno przydadzą się w szkole, i może dzięki temu dziecko zabłyśnie. Jak już pisałam w recenzji Zwierzaków świata, po tę serię może sięgnąć nie tylko młody czytelnik, ale także ten starszy. Zresztą, z tyłu okładki napisane jest:

"Książka przeznaczona dla Dzieci od lat 3 do 103 :-)"
Dzieciaki świata to interesująca książka. Przybliży Wam świat (oczywiście widziany oczami dziecka), który skrywa różne tajemnice.

Egzemplarz do recenzji otrzymałam od Wydawnictwa G+J. Bardzo dziękuję!

6 komentarzy:

  1. Lubie ta podrózniczke, chetnie przeczytam ta ksiazke

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna książka, na pewno gdybym miała okazję to bym zajrzała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa pozycja. Jak będę szukała prezentów dla młodzieży, to muszę o niej pamiętać. Przy okazji chętnie sama do niej zajrzę, zanim oddam ją w inne ręce:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię i cenię Martynę Wojciechowską i podziwiam jej pasję zdobywania świata. Moja siostra natomiast jest jej wielką miłośniczką i zgromadziła już pokaźną kolekcje jej dzieł. Powyższej pozycji chyba jeszcze nie ma, więc rozejrzę się za nią w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest cudowna ;) Już przeczytałam, a teraz zaczynam ,,Zwierzaki Świata". Zapowiada się równie interesująco ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka nie tylko dla dzieci,mnie także zafascynowała.Polecam

    http://czytamtocodobre.blox.pl/2013/07/Dzieciaki-swiata-Martyna-Wojciechowska.html

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam długie komentarze, dlatego postaraj się napisać coś więcej niż tylko "przeczytam", "nie przeczytam" albo "brzmi super", a wtedy z pewnością Cię zauważę. :-)

Dziękuję za każdy komentarz!