poniedziałek, 24 czerwca 2013

Małgorzata Karolina Piekarska "Klasa pani Czajki"

Autor: Małgorzata Karolina Piekarska
Tytuł: Klasa pani Czajki
Wydawnictwo: Nowy Świat
Rok wydania: 2010

Byłam w trzeciej klasie szkoły podstawowej i nie czytałam jeszcze poważnych książek, ot, takie dla dzieci i jakieś lektury szkolne. Oczywiście już w tym wieku, a nawet wcześniej, uwielbiałam czytać powieści. Kiedyś wybrałam się na spotkanie autorskie organizowane przez osiedlową bibliotekę. Gościem spotkania była Małgorzata Karolina Piekarska. Opowiadała o swoim życiu, pasji i książkach. Lecz niewiele z tego zapamiętałam, bo to było dość dawno. Na szczęście autograf mam i możecie zobaczyć go na końcu recenzji. I tak minęły trzy lata, a ja nie przeczytałam żadnej książki Małgorzaty Karoliny Piekarskiej. Będąc w bibliotece  wypożyczyłam książkę Klasa pani Czajki tej autorki.

Powieść ta opowiada o grupie nastolatków, którzy zaczynają naukę w gimnazjum. Na dziewczyny i chłopców czekają trzy lata przygód, pełne sympatii, jak i wrogości...

Może na początku zacznę od postaci. Pani Czajka to tytułowa bohaterka. Jest dość surową nauczycielką, ale za to bardzo sprawiedliwą. Jeśli chodzi o uczniów klasy, jest ich całkiem sporo, ale głównych bohaterów jest znacznie mniej. Małgosia jest czarnowłosą uczennicą, lubiącą czytać książki. Przyjaźni się z Kamilą, która jest przeciwieństwem swojej najbliższej koleżanki. Ma białe włosy, jest albinoską i raczej nie bardzo interesują ją powieści. Za to ma bardzo zakręcone życie towarzyskie. Maciek, klasowy zgrywus, również lubi czytać. Jest jeszcze Kaśka, która uważa, że jest najważniejsza, najlepsza, wyzywająco się ubiera i traktuje innych jak dziecko... 

Nie polubiłam wszystkich postaci. Najbardziej irytowała mnie Kamila. Właśnie przez te zmienianie obiektów swoich uczuć. I przez to, że ciągle była niezdecydowana i jakaś taka... roztargniona .

Niby książkę można szybko przeczytać, ale dla mnie to wszystko jakoś się dłużyło. Chwilami nawet jedno zdanie musiałam przeczytać kilka razy, żeby zrozumieć, o co chodzi i odnaleźć jego sens, dodatkowo nie mogłam się skupić. A czekało na mnie ponad trzysta stron książki...

Powieść jest o naszym, nastoletnim, życiu, każdy problem opisywany w Klasie pani Czajki może zdarzyć i nam. Być może dzięki tym rzeczom książka zasługuję na uwagę. Być może podczas czytania dorośli przypomną sobie te gimnazjalne czasy. Być może. Tego nie wiem.

Myślę, że sięgnę po LO-terię, tylko po to, by dowiedzieć się o dalszych losach naszych bohaterów. A nuż ta część książki okaże się ona lepsza od jej poprzedniczki? Bowiem pierwszy tom nie spodobał mi się - zbyt dziecinni jak na swój wiek bohaterowie, taki galimatias wątków, ciągłe wzmianki o Harrym Potterze (tak jakby książka o Harrym była motywem przewodnim recenzowanej przeze mnie powieści)...


A tutaj pamiątka ze spotkania autorskiego, czyli autograf. :-)

19 komentarzy:

  1. Czytałam ją bardzo dawno temu, ale spodobała mi się:) Z tego co pamiętam, to każdy rozdział był publikowany w Viktorze Gimnazjaliście jako opowiadanie, ale nie jestem do końca pewna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Victora Gimnazjalistę" chyba kiedyś podczytywałam, ale już nie pamiętam, czy były tam fragmenty "Klasy pani Czajki", ale całkiem możliwe. W moim podręczniku od języka polskiego znajduje się fragment tej książki i może nawet przez to nabrałam ochoty na zapoznanie się z tą powieścią. :-)

      Usuń
  2. Książkę widziałam wcześniej w bibliotece, lecz jakoś nigdy nie pokusiło mnie o sięgnięcie po nią. Zresztą autorka również jest mi obca - co nie powiem, trochę mnie dziwi bo w dzieciństwie czytałam naprawdę wiele. Po pozycję być może sięgnę, kiedy będę mieć akurat chwilę i odpowiednio dużo chęci.
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również czytam dużo książek, a tu, proszę, dopiero niedawno sięgnęłam po powieść Małgorzaty Karoliny Piekarskiej. :-) Może Tobie "Klasa pani Czajki" przypadnie do gustu, bo, jak wspomniałam w recenzji, mi się nie spodobała.

      Usuń
  3. Ja tę książkę lubiłam kiedy przeczytałam ją po raz pierwszy w podstawówce, ale potem kiedy sięgnęłam po nią ponownie będąc starsza już niezbyt mi się spodobała. "LO-teria" jest moim zdaniem gorsza, ale jak chcesz poznać dalsze losy bohaterów to możesz sięgnąć, bo szybko się ją czyta ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, szkoda, że "LO-teria" jest słabsza, ale cieszy mnie myśl, że szybko się ją czyta. :-D

      Usuń
  4. Jak na razie się wstrzymam, zobacze jak ci się spodoba następna część, a potem być może przeczytam obie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam, a teraz to już chyba trochę za późno:)

    A przy okazji informuję, że zostałaś nominowana do Liebster Blog Award. Zapraszam do zabawy, więcej informacji na moim blogu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee tam, na żadne książki nigdy nie jest za późno! :-D

      Serdecznie dziękuję za nominację do zabawy, już dzisiaj opublikowałam post z odpowiedziami na pytania :-)

      Usuń
  6. Wydaje mi się, że wyrosłam już z książek tego typu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zostałaś nominowana do Liebster Blog.
    Więcej informacji u mnie:
    http://skrytkaslow.blogspot.com/2013/06/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Ach, te szalone wczesne naście kiedy czytało się takie książki. Udało Ci się z tym autografem, zazdroszczę
    http://qltura.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam tą książkę jak miałam chyba 10 lat może trochę mniej wtedy mi się podobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej :) Nominowałam Twojego bloga do popularnej zabawy Libster Blog, więcej na http://qltura.blogspot.com/2013/06/liebster-award-razy-trzy.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  11. Troszkę ta pani bazgroli, ale autograf jest więc jest najlepsza pamiątka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, tak, jak najbardziej - autograf to naprawdę świetna pamiątka ;-)

      Usuń
  12. Poprawka- Kamila nie jest albinoską tylko osobą z bardzo jasnymi, blond włosami. Ten temat jest poruszany kilka razy w powieści:)

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam długie komentarze, dlatego postaraj się napisać coś więcej niż tylko "przeczytam", "nie przeczytam" albo "brzmi super", a wtedy z pewnością Cię zauważę. :-)

Dziękuję za każdy komentarz!