czwartek, 25 lipca 2013

Michael Bond "Paddington. Tu i teraz"

Ach, ten Kubuś Puchatek, Ania Shirley, Mikołajek... Bohaterowie z dzieciństwa. I jeszcze Paddington. Tyle że ja w ogóle go nie znałam, naprawdę. Wiem, że gdzieś w domu leżą jakieś części z tej serii. Nie sięgałam po nie jednak. W końcu Siostra przyniosła misia z biblioteki. Wypożyczyła nowszy tom. Twarda oprawa, biało-czerwona okładka. I ten słodziutki niedźwiadek z równie słodziutką marmoladą cieknącą mu ze słoika. Niebieski płaszczyk, czerwony szalik. I walizka. Kapelusz spadający na lewe oko... Stop. To nie opis. Teraz są wakacje; opisy zostawmy na rok szkolny.

"Zupełnie nowa opowieść o niedźwiadku z mrocznych zakątków Peru" - głosi podtytuł. Mrocznych zakątków Peru? Hm, to coś nowego. Otwieram książkę. Czeka na mnie siedem rozdziałów - zabawnych, interesujących. Czego chcieć więcej?

Paddington trafia na komisariat, zostaje artystą, irytuje sąsiada. Lecz to tylko początek!

Paddington niczym Puchatek. Obaj niedźwiadki. Obaj mają swoje co-nieco, tyle że on marmoladę, a Kubuś miód. Obaj są misiami o małym rozumku. Obaj słodcy, jak marmolada pani Bird. Tacy... infantylni. Puchatka znam jednak bardziej. Książki o jego przygodach czytała mi Mama. Bajki... oglądałam - dobranocki, te w telewizji, mam jeszcze kasetę o nim na video. Było tego, oj, było...

Urocze są rysunki, ilustrujące książkę. Zabawnych momentów było naprawdę wiele. Z Paddingtonem jeszcze się spotkam. Usiądę wygodnie na kanapie i zacznę czytać.

Oj, misiu, misiu, poznam Cię lepiej!

Wydawnictwo Znak, 2008
Ocena: 8/10

5 komentarzy:

  1. Mam bardzo dobre wspomnienia z Kubusiem Puchatkiem. Jeśli tą pozycję porównujesz do tamtej... z chęcią przeczytam : )

    Obserwuje i zapraszam do siebie: http://naszksiazkowir.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Narazie pozostanę wierna Kubusiowi Puchatkowi, ale kto wie może i z misiem Paddingtonem poznam się kiedyś lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. On jest mega uroczy! Byłam w nim swojsko zakochana i wielbię jego żółty płaszczyk przeciwdeszczowy. To jest to :D
    written-by-bird

    OdpowiedzUsuń
  4. Też nie czytałam tych książek. Chętnie kiedyś poczytam dzieciom, oczywiście jak się pojawią:)

    Przy okazji zapraszam do dwóch zabaw, udział w nich jest dobrowolny:) Wszystkie informacje znajdziesz na moim blogu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Też go nie znałam, chociaż "Paddington" to nie taka znowu obca nazwa, ale chyba bym jej nie skojarzyła z książkami z dzieciństwa :))

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam długie komentarze, dlatego postaraj się napisać coś więcej niż tylko "przeczytam", "nie przeczytam" albo "brzmi super", a wtedy z pewnością Cię zauważę. :-)

Dziękuję za każdy komentarz!