poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Agnieszka Skórzewska "Klub Księżycowej Bransoletki. Wakacyjna przygoda"

Przychodzi mi czasami ochota na lekkie lektury, przeznaczone dla młodszych czytelników. Ot, takie z ilustracjami i dużą czcionką. (Zresztą pewnie już zauważyliście, że na blogu często pojawiają się recenzje książek właśnie tego typu). One są nawet niezłe na wakacje, ale po jeden z tomów Klubu Księżycowej Bransoletki sięgnęłam jeszcze pod koniec maja. Czy to nudy, czy też zwykła ciekawość namówiły mnie do jej przeczytania? A może pozostało mi jeszcze coś z malucha? (hej, mam dopiero trzynaście lat, to całkiem możliwe).

Maja, Marysia oraz Kamila jadą wspólnie na kolonie nad morze. To ma być niezapomniany wyjazd, na dziewczynki czeka wiele wspaniałych przygód, pełnych radosnych chwil, lecz także małych przykrości.

Wakacyjna przygoda okazała się książką słabą, ale nie przejmuję się tym tak bardzo. Ta powieść i tak nie była moim priorytetem, tylko chwilowym czytadłem. Taką odskocznią od innych lektur, czymś pomiędzy. Nie urzekła mnie ona swoją fabułą, opisami, dialogami, które były nieco sztuczne. Ilustracje jednak są ładne, starannie dopracowane. Lecz gdybym patrząc właśnie na rysunki, musiała zgadnąć, w jakim wieku są główne bohaterki, dałabym im więcej lat, niż mają naprawdę (a naprawdę mają tyle, ile uczeń kończący drugą klasę szkoły podstawowej).

Co wcale nie znaczy, że dalej nie będę czytać książek dla dzieci. Bo te są naprawdę ważne. Bo te (przynajmniej niektóre) przypominają nam nasze dzieciństwo. Taka ich już rola. Chyba każdy ma coś z dziecka, prawda?

Wydawnictwo Zielona Sowa, 2013
Ocena: 4/10

9 komentarzy:

  1. Nie dla mnie. Ostatnio czytam same hity :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To fajnie, że powracasz do dzieciństwa : )
    Wspomnienia są ważną częścią nas C;

    Pozdrawiam, obserwuję i zapraszam do siebie.
    http://naszksiazkowir.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasami warto powracać do takich ksiazek, zeby poznac smak dziecinstwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj zdecydowanie nie. Za mnie już stara krowa, ma się te szesnaście lat :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie lubię wracać do książek z dzieciństwa. Jestem teraz na etapie smakowania literatury dla dorosłych.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie tylko Ty masz ochotę od czasu do czas poczytać taką książkę. Ja również :-) Zwłaszcza, że potem książki polecam mojej młodszej kuzynce, które gdyby nie moja rekomendacja nie czytałaby nic :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Raczej nie sięgam po takie książki, chociaż można miło przy nich spędzić czas.
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też czasem mam ochotę na takie "lżejsze" lektury. Zapamiętam tytuł. ;)

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam długie komentarze, dlatego postaraj się napisać coś więcej niż tylko "przeczytam", "nie przeczytam" albo "brzmi super", a wtedy z pewnością Cię zauważę. :-)

Dziękuję za każdy komentarz!