poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Aleksandra Polewska "Wielkie małe kobietki"

Każda dorosła osoba była kiedyś dzieckiem. W życiu każdej dorosłej osoby pojawiał się okres hulanek, beztroski i słodyczy. Ci znani na cały świat ludzie też byli dziećmi, nastolatkami. I mieli marzenia, plany.

Wielkie małe kobietki. Książka dla dzieci, ale nie tylko dla dzieci. Książka, w której kryją się losy Marii Skłodowskiej-Curie, Coco Chanel, Agaty Christie, Edith Piaf oraz Audrey Hepburn. Losy dziecięce, rzecz jasna. Tak, tak, nawet te bardzo znane kobiety były małymi dziewczynkami. I nawet one nie myślały o tym, że w przyszłości, choć odrobinę, zmienią świat.

Czy w Wielkich małych kobietkach wszystko jest prawdą? Tego nie wiem. Nie mam pojęcia, czy bohaterki jako dziewczynki naprawdę tak myślały, tak żyły, takie drogi sobie stawiały. Ale to nie ważne. Ważne jest, że dzięki fantazji i dużej dawki prawdziwych informacji powstała świetna książka. Pod względem graficznym również jest nieźle. Znajduje się tam dużo ilustracji, jednak najbardziej polubiłam te, które znajdują się w notkach biograficznych. Wyglądają zupełnie jak fotografie.

Styl jest dość prosty, bo to książka skierowana głównie dla dzieci, co wcale nie znaczy, że starsze osoby nie mogą po nią sięgnąć!. Podczas czytania czułam, jakbym znajdowała się w innym świecie, w innych czasach. Czasach, w których żyły bohaterki.

Owe pięć kobiet wprowadziły dużo zmian w świat. Maria Skłodowska-Curie odkryła nowe pierwiastki, Coco Chanel stworzyła coś dla pań - sukienkę małą czarną oraz perfumy. Agata Christie pisała kryminały, a Edith Piaf śpiewała (o niej niestety wcześniej nie słyszałam, ale dzięki tej książce już wiem, kim ona jest). A Audrey Hepburn? Była aktorką, to chyba każdy wie.

Wielkie małe kobietki to zbiór pięciu bardzo interesujących historii, z których dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy. Bohaterki jako dziewczynki były solidne, odważne i miały dużo zainteresowań, co zaowocowało w ich przyszłości. Spodobała mi się ta książka. Czyta się ją bardzo przyjemnie, a opowiadania zapamiętuje się na długo.

Wydawnictwo Czerwony Konik, 2012
Ocena: 8/10

10 komentarzy:

  1. Ciekawie :) I chyba mam już prezent dla kuzynki :))

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja przeczytam tę książkę, przeczytam tę książkę! Nabrałam na nią ochoty już wcześniej. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. To, czy historie w tej książce są prawdziwe, rzeczywiście nie ma aż tak wielkiego znaczenia, ale sam pomysł na nią – pokazanie, że wielkie sławy też kiedyś były małymi dziewczynkami – jest rewelacyjny! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej nie moje klimaty, ale zaciekawiłaś mnie do tego stopnia, że chętnie bym przeczytała :) Pozdrawiam :0

    OdpowiedzUsuń
  5. Już dawno minęły czasy gdy czytałam taką literaturę
    Pozdrawiam :)
    http://qltura.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam nic przeciw opowiadaniom, ale wolę jednak dłuższą prozę, niemniej jednak myślę, że i tak tę książkę sprezentuje jednej małej kobietce w moim domu :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę koniecznie znaleźć tę książkę! : )

    OdpowiedzUsuń
  8. Zainteresowałaś mnie naprawdę. Kupiłabym tę książkę nie tylko mojemu dziecku, ale również i sobie. Rozejrzę się za nią:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zainteresowałaś mnie tą książką. Wcześniej tytuł obił mi się już o uszy, ale nie zwracałam na niego szczególnej uwagi, ale teraz.... z wielką chęcią przeczytam! :)

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam długie komentarze, dlatego postaraj się napisać coś więcej niż tylko "przeczytam", "nie przeczytam" albo "brzmi super", a wtedy z pewnością Cię zauważę. :-)

Dziękuję za każdy komentarz!