sobota, 10 sierpnia 2013

Co Basia chce mieć na półce, czyli lista must have znowu się powiększyła

W maju sporządziłam listę must have, bo moja półka Chcę przeczytać na LC już się uginała i trzeba było zrobić na niej porządek. Wybrałam kilka powieści, po które bardzo, ale to bardzo chcę sięgnąć i zamieściłam je w tamtym poście. Mój plan powoli zaczęłam realizować. W otchłani otrzymałam jako egzemplarz recenzencki, więc sięgnę po tę książkę niebawem (aaa, jak się cieszę!). Delirium może dorwę w bibliotece - słyszałam, że chyba jest. :3

Dzisiaj przyszła pora na kolejną porcję świetnych lektur, które chcę przeczytać albo mieć. Jeśli któreś z nich czytaliście i polecacie - napiszcie w komentarzu.


Gwiazd naszych wina, Papierowe miasta, John Green
O tych książkach ostatnio było naprawdę głośno. I nadal jest. I choć ta pierwsza porusza trudny temat, właśnie tą bardziej chciałabym przeczytać. Ale Papierowe miasta również zasługują na uwagę, prawda?




Historia prawdziwa kapitana Haka, P. Baccalario
Fanką książek o marynarzach, morzu i piratach co prawda nie jestem, ale ta szczególnie mnie zainteresowała. Spójrzcie na okładkę - tajemnicza i taka klimatyczna. Ostatnio widziałam ją w Empiku, aaa, chcę ją mieć!
 



Ruth, Elizabeth Gaskell
Moja przygoda z klasyką jeszcze się nie zaczęła. W planach mam powieści sióstr Bronte, a do tego niedawno (a gdzie tam niedawno, na pewno ponad miesiąc temu) doszła kolejna perełka - Ruth. I mimo że nie przepadam za takimi grubymi lekturami, bardzo chciałabym ją przeczytać.





Małe kobietki, Louisa May Alcott
Kolejny klasyk.
Zauroczyła mnie do tego stopnia, że jak będę miała za co (haha), to sobie ją kupię.







Moje must have pewnie niedługo jeszcze się powiększy, ale to tyle na dzisiaj. W południe odbędzie się czytanie w parku - bardzo dobry pomysł, wybieram się na to spotkanie. Zamierzam wziąć ze sobą Greckie wakacje i przeczytać tę książkę przez ten czas. ;-)

11 komentarzy:

  1. Na swojej półce mam Obydwie książki Johna Greena i "Ruth". Ale przeczytałam jak na razie tylko "Gwiazd naszych wina". Może nie jest to jedna z moich "ukochanych" książek, ale podobała mi się ^^

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ruth nie polecam, natomiast Gwiazd naszych wina musisz dorwać jak najszybciej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawdę rozumiem, dlaczego te książki znalazły się na twojej liście "must have".

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje must-have ostatnio doszło bodajże do 80 pozycji ;D też jest na nim Ruth i Małe Kobitki ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestey zadnej nie moge ci polecic, bo zwyczajnie nie czytalam, ale również mam ochote na 'Gwiazdy naszych win'.

    OdpowiedzUsuń
  6. "Ruth", "Moje kobietki" oraz "Gwiazd naszych wina" to boskie pozycje :D

    OdpowiedzUsuń
  7. "Gwiazd naszych wina" podobała mi się, ale nie skradła mi serca tak, jak stało się to u większości blogerek. "Ruth" posiadam i niebawem zabiorę się za lekturę, a na "Małe kobietki" mam ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przeczytałaś w całości tej książki, którą ze sobą wzięłaś... Ale co z tego, ja przeczytałam tylko kilkadziesiąt stron. :)

    Hmm... "Małe kobietki" i ja bym przeczytała, co do pozostałych, to się jeszcze zastanowię. A ta książka pt. "Look"? :D

    OdpowiedzUsuń
  9. „Gwiazd naszych winę” i „Papierowa miasta” kocham całym sercem, więc gorąco Ci polecam te książki! Ach... nie mogę się doczekać „Szukając Alaski” tego samego autora. :)
    Na „Ruth” sama od niedawna poluję, ale jak na razie bez owocnych skutków. :(

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam długie komentarze, dlatego postaraj się napisać coś więcej niż tylko "przeczytam", "nie przeczytam" albo "brzmi super", a wtedy z pewnością Cię zauważę. :-)

Dziękuję za każdy komentarz!