sobota, 9 listopada 2013

"Sierpniowe niebo. 63 dni chwały" - film


źródło



Gdybyście mnie spytali, czy przepadam za filmami historycznymi, a w szczególności wojennymi, wahałabym się nad właściwą odpowiedzią. Z jednej strony uwielbiam filmy historyczne, gdzie akcja toczy się w XVI, czy XVII wieku. Ale te wojenne? Uch, tych z pewnością nie lubię. Większość jest nudna, a reszta zbyt straszna. Ale na Sierpniowe niebo wybrałam się do kina, gdyż była to wyprawa razem ze szkołą.

Film opowiada o Powstaniu Warszawskim, ale jest również retrospekcja: raz ukazane zostały czasy powstania, innym razem lata wcześniejsze, następnie ni stąd, ni zowąd współczesność. Na początku wszystko mi się mieszało, ale potem moja niepewność mijała. Zamieszczone są także prawdziwe wojenne fotografie. Według mnie aktorzy grali ciekawie, niektórzy z nich to debiutanci, jednak występowali też ci, których kojarzyłam z innych filmów czy seriali.

Myślę, że Sierpniowe niebo powstało głównie dla młodzieży, aby dowiedzieli się, jak wyglądała Polska i jej mieszkańcy za czasów wojny. Ale ten film trzeba zrozumieć, bo wydaje się bardzo skomplikowany. Podczas jego oglądania niemało razy byłam zaskoczona, a najbardziej w jednym momencie, jednak nie będę Wam tego zdradzała. A komu polecam ten film? Na pewno miłośnikom ekranizacji historycznych i wojennych. Myślę, że fani rapu również znajdą w nim coś dla siebie, gdyż występują w nim członkowie zespołu Hemp Gru.

Jeśli chodzi o mnie, nic do tego filmu nie mam. Nie nudziłam się przy jego oglądaniu, ale też się nim nie zachwyciłam. Jednak Sierpniowe niebo. 63 dni chwały to dobra lekcja historii, można się czegoś dobrego i nauczyć, i dowiedzieć.

Ocena: 5.5/10

4 komentarze:

  1. Jakoś nie jest mi po drodze do tego filmu, może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten film mnie bardzo zaintrygował :) Mam nadzieję że uda mi się obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie filmy :) Zdecydowanie polecam Tajemnice Westerplatte. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja lubię takie filmy, jeśli już mam oglądać, ale sama rzadko po nie sięgam :)

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam długie komentarze, dlatego postaraj się napisać coś więcej niż tylko "przeczytam", "nie przeczytam" albo "brzmi super", a wtedy z pewnością Cię zauważę. :-)

Dziękuję za każdy komentarz!