sobota, 1 lutego 2014

Antoine De Saint-Exupéry "Mały Książę"



Francuskie dzieło z lat czterdziestych dwudziestego wieku, skrywające w sobie różne mądrości i życiowe prawdy. Z pozoru bajka dla dzieci. Tak naprawdę książka dla wszystkich. Dla wszystkich ciekawych, dla wszystkich pragnących poznać nowe sentencje. "Mały Książę". Któż nie zna opowieści o małym chłopcu? Nie zna tajemniczego wędrownika o jasnych włosach, nie zna jego Róży ani dziwnych zapracowanych dorosłych?

Potem usiadłam wygodnie na kanapie i oddałam się czytaniu. Byłam na pustyni i w kosmosie, i na małych ciasnych planetach, lecz moja podróż była krótka. Trwała może... z dwie godziny? Mimo to czegoś się z niej nauczyłam. Byłam ciekawa "Małego Księcia". Chociaż jest to moja szkolna lektura, a ja ich nie cierpię. Przynajmniej niektórych. Jednak ta mnie czymś zaintrygowała...

Pierwszy raz mam tak, że po przeczytaniu książki zupełnie nie wiem, co o niej myśleć. "Mały Książę" namącił w mojej głowie strasznie - jednak mówię to w pozytywnym sensie. Na początku nic nie rozumiałam - no bo nie wiedziałam, że jest to głównie rozmowa autora z tajemniczym bohaterem. I skąd on się znalazł na tej pustyni? Po co był mu potrzebny baranek? Na szczęście znalazłam odpowiedzi na część moich pytań, jednak reszty musiałam sama się domyślić...

W grudniu zeszłego roku brałam udział w jasełkach, których tematem była historia o Małym Księciu. Dzięki temu wiem również, jakie jest przesłanie książki. Że dorosłym brakuje czasu; czasu na miłość, przyjaciół i ulubione zajęcia. Mały Książę wędrując po planetach, szukał przyjaciół. Spotykał jednak same zajęte swoją pracą osoby. Myślę również, że autor chciał pokazać, iż dzieci widzą więcej niż dorośli.

"Mały Książę" to dość filozoficzna książka. Trzeba się domyślić, o co w niej dokładnie chodzi. Historia mi się spodobała, jednak zabrakło mi "tego czegoś", co by mnie zachęcało do ponownego sięgnięcia po nią. Myślałam, że będzie lepiej, ale nie było najgorzej. Ważne, że odnalazłam sens przesłania, a opowieść była ciekawa i mnie wciągnęła. Zakończenie jak najbardziej smutne, co wie chyba już każdy. Cóż, nie wszystko zawsze kończy się szczęśliwie. "Mały Książę" to ciekawa i pouczająca historia, którą każdy powinien przeczytać choć raz.

Wydawnictwo Algo
Ocena: 7/10

7 komentarzy:

  1. Nie czytałam jeszcze, ale w tym roku na pewno to nadrobię, w końcu "Małego Księcia" znać trzeba. Nie wiem dlaczego, ale mam przeczucie, że mi ta powieść spodoba się znacznie bardziej niż Tobie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się bardzo ta książka podobała. Piękna, wzruszająca, pouczająca, a do tego piękne cytaty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem chyba jedną z nielicznych osób, którym ta książka nie przypadła do gustu. Chyba nie moje klimaty. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taktaktak, uwielbiam, kocham wielbię i co nie tylko! Książka, którą mogę czytać w nieskończoność. Jest tak mądra, wzruszająca i piękna, ze aż dech w piersi zapiera! Moja druga Biblia :)

    po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. czytałam kilka razy. według mnie jedna z najlepszych książek świata i zdecydowanie najlepsza szkolna lektura. geniusz.

    btw. ja też miałam jasełka o Małym Księciu i daję sobie rękę uciąć, że to ten sam scenariusz XDDDD

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka przypadła mi do gustu , jedna z fajniejszych lektur :)

    http://czytaniemoimhobby.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka jest świetna, fajniejsza lektura szkolna :)

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam długie komentarze, dlatego postaraj się napisać coś więcej niż tylko "przeczytam", "nie przeczytam" albo "brzmi super", a wtedy z pewnością Cię zauważę. :-)

Dziękuję za każdy komentarz!