poniedziałek, 3 lutego 2014

Muzyczny Kącik #2 - Miley Cyrus "Bangerz"


Cztery płyty. Czterdzieści cztery piosenki. Tysiące sprzedanych egzemplarzy. Miliony fanów. I jedna wokalistka, która ostatnimi czasy sporo namieszała w show-biznesie. Najpierw zmieniła jej się fryzura, a potem wizerunek, całkowicie inny niż wizerunek słodkiej Hannah Montany. Czy już wiecie, o kim mowa? Tak, tak - zgadliście. Mówię o Miley Cyrus - młodej piosenkarce, która zajmowała się również aktorstwem.

"Bangerz" jest jej najnowszym albumem. Zawiera trzynaście piosenek, do tej pory do trzech nakręcone zostały teledyski. Nie potrafię zliczyć, ileż razy już słuchałam tę płytę. Było tego dużo, bo piosenki od razu przypadły mi do gustu. Moje ulubione utwory to "We can't stop", "My Darlin'", "Drive" i "Someone Else". Mniej za to polubiłam "Adore You" (która według mnie strasznie się ociągała i rozwlekała, no ale dobra, w końcu ballada) oraz "4X4". Utwory Miley są głównie imprezowe, idealne do tańczenia np. na dyskotece. Rytmy są niezłe, a bit fantastyczny. Młoda wokalistka ma taką skalę głosu, że trudno mi się z nią śpiewa (pomijając fakt, że ja w ogóle śpiewać nie umiem).

Czy macie tak, że przez pewien okres słuchacie ciągle tego samego, następnie robicie sobie od tego przerwę, ale gdy za kilka miesięcy powrócicie do tych piosenek, przypominają Wam się czasy, kiedy słuchaliście je non stop? Ja tak mam. I gdy teraz powracam do "Bangerz", czuję całą sobą, po prostu dokładnie widzę czasy października i listopada. Czasy, kiedy było szaro i pochmurnie, ale też czasami słonecznie, kiedy często za oknem chlupało od deszczu, kiedy nic tak nie poprawiało humoru jak gorąca herbata z cytryną. Październik i listopad to okres zimna, spadających liści, a pomału przygotowujący nas do zimy. W zeszłym roku w tych miesiącach pojawiła się we mnie znana mi doskonale chandra. Jednak słuchałam wtedy muzyki ile wlezie, a w szczególności płytę "Bangerz". Dlatego teraz, gdy włączam album, zamykam oczy i wspominam sobie czasy sprzed kilku miesięcy.

Słyszałam, że gdzieś pod koniec tego roku ma wyjść jej kolejny album - z wersjami akustycznymi oraz dodatkowymi piosenkami. Nie mogę się już doczekać! Z wielką chęcią bym ją odsłuchała. "Bangerz" oceniam jako świetną płytę. Miley wraz z twórcami odwaliła kawał dobrej roboty.


Sony Music Entertainment, 2013
Ocena: 8/10

9 komentarzy:

  1. Miley Cyrus ciągle mi się kojarzy z wizerunkiem słodkiej Hannah Montany i jakoś nie mogę się ,,przestawić''. Słyszałam ostatnio ze dwa teledyski w jej wykonaniu, ale miałam takie nieodparte wrażenie, że wychodzi na nich jakoś sztucznie. Niemniej jednak korci mnie sięgnąć po jej najnowszy album "Bangerz", gdyż kilka utworów jest naprawdę dobrych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam! Miley jest genialna, a jej głos rozpozna się wszędzie. :) Poza tym ostatnio odwala kawal dobrej roboty, choć co do teledysków to sporo bym zmieniła...:)

    po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie nie jest to mój "typ" muzyki,ale oczywiście nic nie mam do osób,które takiej muzyki słuchają. Muszę przyznać,że Miley naprawdę ma talent. Niestety jej teledyski i zachowanie wydaje mi się takie sztuczne i na siłę. Chyba wolałam ją za czasów kiedy grała w "Lol". ;D

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś mam alergię na tę piosenkarkę. I tu nie chodzi tylko o te skandale itp, ale o jej głos, jakoś mi nie podchodzi.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie lubię Cyrus. to znaczy nie hejtuję piosenek, bo nie mam nic do nich, pomijając to że to w ogóle nie moje klimaty. ale to piosenki jak piosenki, zwykłe, ale nie jakieś złe. natomiast nie lubię wokalistki, bo uważam ją za wyuzdaną i niezdolną do wybicia się przez same swoje piosenki, a tylko przez skandale.. no i teledyski. lizanie młotka, serio?
    ale nie przejmuj się moim zdaniem, jak tobie się podoba to najważniejsze : )

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za piosenkarką, ale muszę przyznać, że głos ma fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię jej ogólnie, nienawidzę za to co ze sobą robi, nie przepadam za piosenkami i nie podzielam smakowania młotka. No. To tyle. Podziękuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubiłam ją bardzo, kiedy była dawną Miley i broniłam aż do czasu... pewnego koncertu, gdzie podczas oglądania mnie zatkało. Nie potrafię zrozumieć, jak ktoś z mądrej dziewczyny stał się... właściwie kim? Nawet nie wiem, jak ją nazwać. Jako osoba w moich oczach stacza się coraz bardziej. Jej piosenek lubię słuchać i wracać nawet do tych starych, bo Miley ma świetny głos.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nominowałam Cię do Liebster Award! Zapraszam do zabawy:
    http://be-lemoncookie.blogspot.com/2014/02/liebster-blog-award-1.html#more

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam długie komentarze, dlatego postaraj się napisać coś więcej niż tylko "przeczytam", "nie przeczytam" albo "brzmi super", a wtedy z pewnością Cię zauważę. :-)

Dziękuję za każdy komentarz!