sobota, 7 czerwca 2014

Alyson Noël "Lśniąca pułapka"



Fantastyka zawarta w książkach może być albo ciekawa, albo lekko przynudzająca. Irytujące jest to, że czytamy zupełnie inną powieść, ale prawie o tym samym. Pamiętacie jeszcze "Zmierzch"? (hm, głupie pytanie. Kto by nie pamiętał?) Dziwnym trafem po jej premierze zaczęło powstawać wiele książek o podobnej tematyce. Ale zawsze jedno się powtarzało: jest sobie chłopak (wampir), jest sobie dziewczyna (ot tak, zwykła). I połączyła ich wielka miłość, jednak bycie razem było trudne. Po kilku książkach tego typu miałam ich serdecznie dość. No bo ile można? Od tamtej pory wcale nie mam ochoty na poznawanie historii wampirów albo wilkołaków, bo wydają mi się takie same. Ale inne magiczne istoty to już co innego. Czytałam o aniołach, tryllach (cudna trylogia!), piksach, och, dużo tego było!

Kolejne spotkanie z Alyson Noël już za mną. Pierwszy tom serii dla jej młodszych fanów uznałam za całkiem dobry - czytało mi się go przyjemnie, a sporej dawki humoru wcale nie zabrakło. Tym razem na główną bohaterkę - czyli Riley - czeka nie lada wyczyn. Pewnego dnia na plaży spotyka tajemniczą dziewczynę (to znaczy duszę tajemniczej dziewczyny). Okazuje się, że kilkaset lat temu została ona zamordowana podczas buntu niewolników. Teraz mści się na każdym, zatrzymując ich w pułapce ich złych wspomnień... Czy Riley uda się nawrócić Rebeccę i sprowadzić ją na drugą stronę?

Nie będę się tak dużo rozpisywać o tej książce, bo recenzowanie kolejnych części danej serii przychodzi mi z trudnością. Nie mogę bowiem zdradzać zbyt wiele treści. Co do odczuć, z tym tomem było podobnie co z pierwszym. Miło spędziłam z nią czas, parę razy wybuchałam śmiechem, było całkiem ciekawie. Czy polecam? Jasne, "Lśniąca pułapka" to przyjemna lekturka, przy której na pewno nie będziecie się nudzić.

6 komentarzy:

  1. Dla mnie 1 tom był raczej słaby, więc po kolejny mimo wszystko nie siegnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chociaż znam twórczość autorki, to tym razem podziękuję. Chyba już wyrosłam z takiej tematyki :(

    OdpowiedzUsuń
  3. I ja już jestem chyba za stara na tego typu powieści. :( ;) Poza tym coś nie mogę się przekonać do twórczości pani Noel- kilka lat temu czytałam "Ever" (pierwszy tom serii "Nieśmiertelni") i totalnie nie przypadł mi do gustu.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Nada

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę sięgnąć po książki tej autorki, ponieważ słyszałam o nich dużo pozytywnych opinii.:) A poza tym uwielbiam fantastykę <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm, nie, jakoś nie mam przekonania. A do tego okładka niestety jest nieatrakcyjna :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja coś nie mogę się przekonać do autorki. Raz się zraziłam i klops.

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam długie komentarze, dlatego postaraj się napisać coś więcej niż tylko "przeczytam", "nie przeczytam" albo "brzmi super", a wtedy z pewnością Cię zauważę. :-)

Dziękuję za każdy komentarz!