środa, 6 maja 2015

"Chce się żyć" - film

Czasami trudno jest wyprodukować dobry film. Trudno jest stworzyć coś, co chwyci za serce, wyciśnie z człowieka łzy, a nawet sprawi, że wybuchnie on śmiechem. A to wszystko w jednym filmie. W zasadzie rzadko zdarza się, że do kin trafia naprawdę świetna produkcja, która pozostanie w naszej pamięci na długo. Na szczęście w 2013 roku na ekrany trafiło dzieło, które zachwyciło chyba wszystkich. Mowa tu o filmie pod tytułem "Chce się żyć" w reżyserii Macieja Pieprzycy.

"Chce się żyć" to film oparty na faktach. To historia o Mateuszu Rosińskim - chłopcu chorym na dziecięce porażenie mózgowe. Jego życie pokazane jest w przeciągu kilkunastu lat. Kiedy był mały, lekarze nie dawali mu szans - mówili bowiem, że do końca życia pozostanie "rośliną". Jednak bardzo się mylili. Mateusz wszystko rozumie i czuje. W filmie pokazane jest, jak chłopiec radzi sobie ze śmiercią ojca, chorobą matki, pierwszą miłością i oddaniem do ośrodka. Te rzeczy miały wielki wpływ na życie bohatera.
 
Co mogę powiedzieć o tym filmie? Był naprawdę świetny. Momentami zabawny i wzruszający. Chwilami tak trzymający w napięciu, że z niecierpliwością czekałam na dalsze wydarzenia. Był też szokujący. Zadziwiająca była dla mnie niepełnosprawność Mateusza. Takiej osobie się nie współczuje. Taką osobę się podziwia. Za to, że się nie poddaje. Że dąży do swoich celów. Że mimo swojej choroby, Mateusz czuje i myśli jak zdrowy.
Gra aktorska była rewelacyjna. Dawid Ogrodnik spisał się na medal. Na zloty medal. Nawet na Oscara. Wielką sztuką jest zagrać osobę chorą, a do tego nic nie mówić. Jego ciało grało - te wszystkie ruchy, gesty... To było coś.
Klimatu również dodawała muzyka i scenografia. Ogólnie wszystko jest na plus.
 
Zachęcam Was do obejrzenia tego filmu. Jest on do bólu prawdziwy, ale z pewnością Wam się spodoba.

Po takim filmie aż chce się żyć.

10 komentarzy:

  1. Jeśli będę miała okazję to na pewno obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest na mojej liście - muszę go zobaczyć.
    Co do walki z chorobą. Ostatnio widziałam reportaż na TVP o kobiecie i innych osobach chorych na ASL. Lekarze dawali jej dwa lata, a ona żyje z tym już 16 lat. Nazywa się Bożena Jóźwiak - jeśli byłabyś ciekawa. Moim zdaniem jest potrzebnych więcej takich filmów czy reportaży. Pokazanie choroby z innej strony niż rzucanie diagnozami przez lekarzy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Już od dawna mam ten film w planach, ale wciąż nie znajduje czasu aby go obejrzec. Postaram sie jak najszybciej to zmienić nie tylko ze względu na samą historię, ale po troszkę też dlatego, że sprzydałby mi się taki kop i poczucie, że naprawdę chce sie życ.
    U mnie na blogu równiez pojawiła się recenzja filmu, który mówi o bardzo dziwnej chorobie o której być może jeszcze nie słyszałas. Zachęcam do przeczytania mojej opinii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Planuję obejrzeć ten film od premiery, jednak ciągle wypada mi z głowy. Po samym zwiastunie czuję wdzięczność i naprawdę chce mi się żyć, więc z pewnością muszę zobaczyć całość. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam kilka razy o tym filmie, jednak jakoś nie miałam czasu, ani ochoty aby go obejrzeć. Nie za bardzo lubię filmy, lecz czasami naprawdę robię wyjątki i hmm... być może "Chce się żyć" właśnie takim będzie :)

    http://mianigralibro.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiem, że to nie na temat, ale... Barbaś, czemu Cię nie ma na tt? Stęskniłam się! :( /kibicowelove

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kinia!:* Po prostu już nie mam czasu wchodzić na tt:( Ale wejdę i napiszę:*

      Usuń
  7. A ja zawiodłam się na tym filmie - spodziewałam się czegoś więcej, może przez te wszystkie ochy i achy oczekiwałam nie wiadomo czego. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro tak, to zamierzam go obejrzeć - jestem ciekawa, czy będę mieć takie odczucia jak Ty.

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Mogę powiedzieć, że film był tragiczny i stereotypowy niestety, szkoda,chciałabym napisać coś dobrego, ale nie było by to nieprawdą.

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam długie komentarze, dlatego postaraj się napisać coś więcej niż tylko "przeczytam", "nie przeczytam" albo "brzmi super", a wtedy z pewnością Cię zauważę. :-)

Dziękuję za każdy komentarz!